
NAFTA, wspierana przez sekretarza, kosztowała nas 800 tysięcy miejsc pracy w całym kraju, dziesiątki tysięcy miejsc pracy na Środkowym Zachodzie. Stałe normalne relacje handlowe z Chinami kosztowały nas miliony miejsc pracy. Spójrzcie, stałem na linii strajkowej na początku lat 90. przeciwko NAFTA, bo nie trzeba było mieć doktoratu z ekonomii, żeby zrozumieć, że pracownicy amerykańscy nie powinni być zmuszani do rywalizacji z Meksykanami zarabiającymi 25 centów za godzinę.