
Siedzę teraz, by napisać do Ciebie na temat, który wypełnia mnie nieopisanym lękiem – a ten lęk jeszcze się nasila, gdy myślę o niepokoju, jaki sprawię Tobie. Kongres postanowił, że cała armia zaciągnięta w obronie amerykańskiej sprawy zostanie powierzona mojej opiece oraz że muszę niezwłocznie udać się do Bostonu, by przejąć jej dowództwo.
— List do żony, Marty Washington [18 czerwca 1775 r.]