
Jeśli chodzi o słowa „dobro wspólne”, zawsze uważałem je za ograniczone szczegółowym wyliczeniem uprawnień z nimi związanych. Wzięcie ich w dosłownym i nieograniczonym znaczeniu byłoby metamorfozą Konstytucji w postać, której jej twórcy nie przewidywano, co potwierdza mnóstwo dowodów.
— List do Jamesa Robertsona [20 kwietnia 1831 r.]