
Mam wielki szacunek dla prezydenta Obamy i uważam go za przyjaciela. Nie zgadzam się z nim np. w kwestii przedłużenia ulg podatkowych wprowadzonych przez Busha. Uważam jednak, że historia oceni jego prezydenturę znacznie lepiej niż wielu innych współczesnych polityków, biorąc pod uwagę, że objął urząd w momencie, gdy kraj był w tragicznym stanie.